A+ R A-

Ogrzewanie prądem – czy ta metoda ma przyszłość?

Tak, ma przyszłość, która się właśnie zaczęła w chwili opracowania technologii easyTherm.


(Ostrzegam, że tym razem jest to mój nieco dłuższy referat, a zatem skierowany jest do osób dociekliwych i chcących wejść głębiej w materię z pełniejszym zrozumieniem niektórych ważniejszych kwestii... :)

Wiemy bardzo dobrze, że naturalne rezerwy ropy naftowej i gazu wyczerpują się, a ich ceny będą dalej już tylko rosły. Inne formy ogrzewania niż elektryczne albo bardzo mocno obciążają środowisko naturalne człowieka albo wykazują wiele innych poważnych wad. Jeśli się dobrze zastanowimy, to ogrzewanie prądem jest na dłuższą metę jedyną sensowną alternatywą dla społeczeństw przemysłowych, bowiem jest to jedyna forma energii, którą możemy wytwarzać indywidualnie korzystając z siły wiatru lub z baterii słonecznych fotovoltaicznych, które można zamontować np. na dachu domu lub przed nim i tym samym zupełnie uniezależnić się do ropy, gazu, węgla czy peletu. A nawet jeśli dzisiaj nie posiadamy małego generatora wiatrowego czy baterii dachowej fotovoltaicznej, to możemy bez obaw o naszą kieszeń czerpać potrzebną do ogrzewania energię elektryczną z lokalnej elektrowni czy  z sieci publicznej, bo i nawet tak wyjdzie to nam taniej niż czerpanie energii z kotłowni na olej, gaz, ekogroszek, pelet czy energii z pompy ciepła. W ten sposób uniezależnimy się już teraz i w przyszłości od "zamorskich" (coraz droższych i kapryśnych –> Rosja i kraje arabskie) dostawców oleju opałowego czy gazu ziemnego. W niedługim czasie każdy może doinwestować i nabyć swoje własne niezależne, niewielkie źródło energii elektrycznej na bazie siły wiatru lub promieni słonecznych i nasze rachunki możemy zredukować do zera lub nawet czerpać zyski sprzedając energię do sieci publicznej. W Europie Zachodniej już ma to miejsce dzisiaj...

Jeśli rozwój systemów grzewczych ma iść jednak w tym kierunku (czyli ogrzewanie oparte o czysty  prąd!!), to jest niezwykle ważne, aby dany system grzewczy oparty o zużycie prądu pochłaniał jak najmniejsze ilości energii elektrycznej. Np. do tej pory wśród wszystkich typów ogrzewania opartego na elektryczności najbardziej powszechne i uznane za najtańsze były elektryczne piece akumulacyjne. Jednak i te nie spełniają żadnych sensownych oczekiwań, mimo, że pobierają "tani" prąd w porze nocnej. Zużycie energii elektrycznej w ich przypadku jest dalej bardzo wysokie, obciążone niepotrzebnymi stratami, a ich cykl pracy (w nocy!!!) jest dokładnie przeciwstawny do cyklu aktywności życiowej człowieka (w nocy to raczej większość z nas ... śpi i ogrzewanie nie jest nam wtedy zupełnie potrzebne lub tylko sporadycznie). Mówiąc krótko ta technika grzewcza elektrycznych grzejników akumulacyjnych oparta o prąd jest jednak zdecydowanie za droga, niezdrowa tak samo jak pozostałe konwektory, wymaga prędzej czy później bardzo dużych nakładów na naprawy i serwis, hałasuje dmuchawami powietrza i sieje kurzem wokół siebie, a w końcu też wskutek sporej energochłonności szkodzi po prostu środowisku. 

Dopiero wykorzystanie pomysłu opatentowanych paneli easyTherm wytwarzających z energii elektrycznej falę ciepła na najwyższym poziomie skuteczności jaki jest fizycznie możliwy (na tym polega siła tej opatentowanej technologii), otwiera drogę do zupełnie nowego rozdziału w grzejnictwie naszej cywilizacji. 

Idąc bowiem dalej możemy zasilać nasze panele easyTherm prądem ekologicznym wytwarzanym przez baterie fotovoltaiczne na dachu czy trawniku przydomowym lub z generatorów wiatrowych albo z innych pobliskich centrów produkcji prądu ekologicznego. W ten sposób unikniemy też masowej emisji CO2 do atmosfery, co w rezultacie stworzy ogrzewanie zupełnie neutralne dla środowiska (nie spalamy wówczas ani oleju opałowego, ani gazu, ani węgla, ani peletu itp., które równo wszystkie bardzo intensywnie emitują CO2 ). 

A teraz prosty przykład, który już bardzo jasno zilustruje o jakiego rzędu zużycie prądu chodzi w przypadku naszych paneli easyTherm. Jeżeli zamierzacie Państwo wybudować sobie np. dom Waszych marzeń, którego powierzchnia mieszkalna (ta "do ogrzania"!) wynosi tak przeciętnie około 140 m2, to przy założeniu, że Wasze okna mają współczynnik 0,8 (dzisiaj to już standard w Polsce, bo są jeszcze lepsze na poziomie 0,61, ale kosztują nieco więcej), a Wasze ściany posiadać będą współczynnik około 0,23 do 0,26, to potrzebnych jest Wam (według kryterium powierzchni ogrzewanej przez dany model panela → patrz PRODUKTY / poszczególne modele i ich parametry...) do perfekcyjnego ogrzania tego domu: 

  • - 4 szt. panel "Comfort 1500", po 0,75 kW każdy
  • - 1 szt. panel "Comfort 1000", 0,5 kW


A zatem sumaryczna moc elektryczna zasilająca wszystkie Wasze panele
easyTherm w całym domu, gdyby się wszystkie na raz miały ochotę włączyć, wynosi... 3,5 kW (to nie jest pomyłka - tak jest rzeczywiście!!). Biorąc pod uwagę, że Wasz dobry, ulubiony czajnik elektryczny do zagotowania wody na herbatę pobiera 2,0 kW, to Wasze ogrzewanie easyTherm ma zapotrzebowanie mocy mniejsze niż Wasze dwa czajniki na herbatę.... ale panele easyTherm nie pracują w zimie non-stop, lecz tylko wtedy gdy to jest sensowne, czyli do chwili osiągnięcia w danym pomieszczeniu temperatury powietrza, którą to temperaturę (tzw. „zadaną”) ustawiamy sobie sami wygodnie na małym przenośnym (radiowym) termostacie bezprzewodowym wielkości telefonu komórkowego. W nocy panele wcale się nie włączają, bo przechodzą w tryb pracy nocny, a wystarczające ilości ciepła emitują jednak dalej nagrzane za dnia ściany, podłoga sufit i meble... Już można się zatem domyślać, że Wasz dom marzeń może być zatem spokojnie ogrzewany elektrycznie nawet ze zwykłej energetycznej sieci publicznej i wyjdzie to zawsze taniej niż przy pomocy kotła na olej, gaz, węgiel etc. Brzmi to dla większości ludzi w Polsce jeszcze dzisiaj bardzo bluźnierczo i niewiarygodnie, ale ... rozwój naukowo-techniczny przekreśla czasami pewne stare technologie i wprowadza nowe, lepsze, zdrowsze i tańsze. Dzisiaj np. nikt nie wyobraża sobie podróżować dyliżansem ze Szczecina do Genewy... wygodny samochód i autostrada skróciły taką podróż z kilku tygodni do 9 godzin... (sam to przetestowałem, tj., i podróż do Genewy samochodem i ekonomiczność paneli easyTherm...:))).


Nie mogę odmówić sobie podzielenia się z Państwem wrażeniami z niedawno odbytej przeze mnie rozmowy z pewnym inżynierem elektrykiem (nawiasem mówiąc obcokrajowcem), który mieszka i prowadzi swoją firmę w sąsiednim kraju (jego firma instaluje elektryczne urządzenia grzewcze w domach i biurach oraz buduje inne instalacje elektryczne). Rozmowa przy  kawie po przerwie obiadowej bardzo szybko potoczyła się w kierunku naszej technologii easyTherm. Wydawało mi się po około 20 minutach rozmowy, że ten kolega (w końcu też z branży) zrozumiał wszystkie przewagi techniczne naszych paneli easyTherm, dzięki którym zarówno koszty inwestycyjne jaki i koszty eksploatacji naszych grzejników easyTherm są poza zasięgiem innych technik grzewczych. Ale rozmówca w pewnym momencie uznał, że powinien być szczery i oświadczył mi, że z jego praktyki zawodowej wynika, iż na ogrzanie danego pomieszczenia zawsze potrzebna jest jednak jakaś ściśle określona ilość energii cieplnej np. 100 kWh i zawsze 1 kWh prądu będzie droższa od 1 kWh energii uzyskiwanej z oleju, gazu, peletu itp., a zatem mimo że jest mu przykro to powiedzieć, to jednak zdecydowanie nie wierzy w moje wywody o przewagach naszych grzejników easyTherm... Przyznam, że na moment "odebrało mi mowę", bowiem zrozumiałem, że ten inżynier elektryk nie zrozumiał jednak jednej z najważniejszych różnic fizykalnych między ogrzewaniem tradycyjnym opartym na konwekcji nagrzewanego powietrza (unoszenie nagrzanego powietrza w górę), a ogrzewaniem opartym o falę ciepła, gdzie ta fala ciepła bezpośrednio dociera do celu bez udziału powietrza jako medium transportowego. Wynikająca stąd różnica w potrzebach energetycznych dla danego pomieszczenia jest bowiem miażdżąco duża na niekorzyść technik tradycyjnych. Średnio rzecz biorąc musimy w przypadku oleju, gazu, peletu, ekogroszku, pomp ciepła czy ogrzewania podłogowego dostarczyć od 120% do 160% więcej energii niż gdy użyjemy naszych paneli easyTherm. Dlaczego? To proste...  w przypadku technik konwekcyjnych musimy zasilić w olbrzymią ilość energii poduszkę cieplną wysoko pod sufitem, gdzie zbiera się zgodnie z prawami fizyki gorące powietrze. I to tylko po to, aby nasze stopy znalazły się  w temperaturze jedynie 18 °C, głowa w temperaturze już nieco wyższej, bo w 21 °C, ale już pod sufitem musimy "wyżywić energetycznie" olbrzymią poduszkę cieplną o temperaturze 24 do 26 °C... Szkoda tylko, że pod sufitem nikogo nie ma, a zatem człowiek nie korzysta w tej technice z całej energii jaką musi dostarczyć do pomieszczenia, lecz tylko z jej skromnej części na dole, gdzie jest mu chłodno w stopy, a uszy są czerwone... Przy stosowaniu easyTherm wytwarzającym falę ciepła nie ma poduszki cieplnej pod sufitem, a rozkład temperatur jest w pionie taki sam.... Wszędzie jest taka sama temperatura (podłoga = uszy  = sufit), tzn., powietrze nie musi cyrkulować i wytracać naszą kosztowną energię pod sufitem... A zatem i tym razem szczerość była najlepszym rozwiązaniem dla zrozumienia się stron w dyskusji... Inżynier był teraz zachwycony genialną wręcz prostotą techniczną i fizyczną pomysłu na ogrzewanie za pomocą easyTherm, a nasza uczciwość zawodowa potwierdzona naukowo.... a i kolejny konflikt międzynarodowy został zażegnany..:))

Wracając do przykładu z Waszym wymarzonym domem np. 140 m2, to trzeba by było jeszcze coś dodać. Jeżeli mianowicie zapoznacie się z naszą ofertą jeszcze przed wykończeniem swojego wymarzonego domu, a Wasza decyzja wypadnie na korzyść easyTherm, to odejdzie Wam bardzo dużo kosztów inwestycyjnych związanych z tradycyjną kotłownią, odpadną bowiem zaraz

  1. bardzo drogie pomieszczenie kotłowni,
  2. drogi kocioł,
  3. drogi komin,
  4. kilometry rur i rurek,
  5. wszystkie panele  grzewcze na wodę,
  6. przebicia i bruzdy w ścianach,
  7. pompa,
  8. zawory odcinające,
  9. odpowietrzacze itp.,
  10. bardzo drogi montaż tego wszystkiego (!!!),
  11. w przyszłości wątpliwa przyjemność zlecania napraw (zaprogramowanych niejako awarii całego tego „wrażliwego na czas i chemię” systemu począwszy od kotła,  komina poprzez pompę, rury i panele z wodą... ),
  12. obowiązkowe odbiory i obowiązkowe przeglądy instalacji,
  13. a i kominiarz straci swoją „boską” pozycję w Waszym rangingu osób bardzo ważnych, bo nie będzie Wam już do niczego potrzebny.

 

Pojawia się zatem pytanie, co jest bardziej ekonomiczne: system oparty na panelach easyTherm, który dla nowego domu o powierzchni 140 m2 kosztuje poniżej 29.000,00 zł brutto z montażem, czy wybudowanie dobrej tradycyjnej kotłowni, a zatem: pomieszczenia kotłowni, komina dla kotła, nabycie kotła, paneli grzewczych na wodę, rurek z miedzi lub z tworzywa, pompy,  naczynia wyrównawczego, zaworów, odpowietrzników, termostatów głowicowych (do każdego grzejnika) … To jest oczywiście pytanie retoryczne, bowiem odpowiedź jest tak oczywista i łatwa, że nawet laik wie co mniej kosztuje.... (na tym etapie zaoszczędzamy lepiej niż połowę kosztów inwestycyjnych...!!)


Ale to nie wszystko. EasyTherm ma inne zalety:


  1. zero kosztów konserwacji,
  2. zero kosztów napraw,
  3. żywotność co najmniej kliku dziesięcioletnią,
  4. oraz tworzy bardzo zdrowy fizjologicznie klimat w domu i działa terapeutycznie w przypadku wielu  przypadłości.

Tych zalet od 1) do 4) żaden system tradycyjny nie jest w stanie ani fizykalnie, ani technicznie Wam dać. Po prostu praktyka pokazuje, co dzieje się w przypadku easyTherm, a co dzieje się w przypadku tradycyjnych kotłowni na olej, gaz, pelet, eko-groszek  etc. Wybór należy do inwestora. Ja wybrałem komfort i niskie koszty, czyli easyTherm.


Porównywanie zatem easyTherm do tradycyjnych kotłowni i systemów grzewczych trochę mija się z sensem, bo jak tu porównywać dyliżans z nowoczesnym pojazdem samochodowym? Dla tych z Państwa, którzy jednak muszą coś spalać, aby czuć się szczęśliwiej i pewniej polecam dobry ekologiczny kominek na drewno w domu, przy którym (najczęściej na weekend gdy wreszcie jest wolna chwila, aby go rozpalić) można będzie zawsze miło powspominać, jaki to mieliście jednak swego czasu dobry pomysł, żeby zamiast tradycyjnych rozwiązań podjąć we właściwym momencie odważną, aczkolwiek z drugiej strony przemyślaną decyzję o instalacji easyTherm, bowiem Wasze życie z tym ogrzewaniem na falę ciepła stało się po prostu znacznie lepsze (i w dodatku całkiem "easy"...).


Pozdrawiam!
dr inż. Andrzej Kurek
Wyłączny dystrybutor easyTherm i Energetica w Polsce


powróć do pytań
Nowoczesne ogrzewanie FALĄ CIEPŁA tworzy bardzo korzystny klimat jak przy piecu kaflowym.
Jest znacznie tańsze niż klasyczne rozwiązania.
Udowodniono bardzo wysoką skuteczność i oszczędność energii nawet do 70%.
Pod każdym względem najlepsze i najtańsze ogrzewanie na świecie!